Daty i zegarki są wynalazkiem ludzi„. W. Faulkner

Urodziny, ostatni dzień „starego” i pierwszy „nowego” roku, czy wreszcie wszelakie jubileusze i wreszcie, nie sposób nie wspomnieć, pogrzeby bliższych i dalszych nam osób, wszystkie te sytuacje związane są z przemijaniem. A zatem w pewnym sensie z upływem czasu. Wymiar liniowy tegoż nie pozwala nam stale kontrolować jego biegu, jednak z każdą literą tego tekstu jesteś bez przerwy o parę chwil do przodu. I moment, gdy w oko wpadł Ci cytat Faulknera tak naprawdę nigdy nie wróci.

Na jednym ze szkoleń z mojej wspaniałej teorii, którą określam zdaniem „wszystko jest nieważne, myśl jest najważniejsza” powiedziałem, że jedyni znaczącymi punktami w naszym własnym życiu są nasze narodziny i śmierć. I w gruncie rzeczy, tylko te dwie sytuacje są pewne! Bo jeśli jesteś już na Ziemi, to bez wątpienia przyjdzie Ci za jakiś czas odejść.

Chciałbym zatem dzisiaj, przy okazji tego tekstu poprosić Cię o chwilę refleksji nad tym, gdzie jesteś dzisiaj na zegarze swojego życia? Wyobraź sobie, że na ścianie Twojego salonu wisi wielki czasomierz, pokazujący nie minuty, czy godziny, ale życie. Gdzieś na górze, na pozycji „0” jest start. Po okresie płodowym, kilku miesiącach w łonie matki, wychodzisz na świat. Pierwszy oddech, pierwszy promień słonecznego światła. Gdzieś ok. „1” zaczynasz chodzić, mówić, mieć swoje potrzeby. Potem szkoła i wybór drogi na „całe życie”. Około „6” jesteś już w połowie. Potem „22” i zakończenie pracy zawodowej. Przed „północą” wszystko, co kiedyś miało znaczenie, przechodzi w sferę dawnych niepełnych wspomnień. W człowieku rodzi się potrzeba wzbudzenia dawnych, przed laty zapomnianych doświadczeń z młodości. O godzinie „24” odchodzisz…

Ja sam nie wiem, o czym będę myślał przez północą. W zasadzie mam wielką pasję życia, ale jestem już w zegarowej jego połowie. Nie mam w związku z tym specjalnie poważnych myśli. Nie martwi mnie upływ czasu i powolne przechodzenie wskazówki w stronę końca mojej „doby”. Pewnie jest na to jeszcze zbyt wcześnie.

W pracy trenera coacha spotykam ludzi poszukujących. Dość łatwo generalizować, że ludzie szukają sensu, celu, wyzwań, zmiany. Przez ostatnie lata często szukają także sukcesu. Sukcesu na niwie zawodowej i prywatnej. Na marginesie tego tekstu mogę tylko podpowiedzieć, że ten nie jest łatwy do osiągnięcia. Ważne jednak, że jest możliwy. Sukces, w mojej ocenie, jest sumą kreatywności, konsekwencji w działaniu i sumienności. Łatwiej o sukces tam, gdzie samodzielnie decyduje się o trybie pracy, a efekty aktywności są mierzalne ilością podpisanych umów, zadowolonych klientów, zrealizowanych zleceń. Uważam, że trudniej dzisiaj o prawdziwy osobisty sukces w korporacji, czy po prostu w pracy, gdy jest się tylko zatrudnionym wykonawcą nieswoich planów.

Wracam do zegara, bo czas ucieka. Niech teraz ten wyobrażony zegar znowu pojawi się przed Twoimi oczami. Pomyśl, gdzie dzisiaj na nim jesteś? Która jest godzina? Pomyśl teraz nad minionym czasem. Czy w Twojej ocenie został on dobrze wykorzystany? Jeśli, to gdzie i co mogłoby być inaczej zrealizowane, a co z tych zadań można jeszcze poprawić? Czy teraz jest dla Ciebie dobry czas? Czym charakteryzuje trwająca właśnie kolejna „godzina” Twojego życia? Przed Tobą chwila odpoczynku, czy wytężonej pracy? A może czas na narysowanie własnej mapy, na której znajdą się drogi do tylko Twojego celu?

Mój serdeczny przyjaciel mawia, że jutro jest pierwszy dzień reszty Twojego życia. Ja życzę Ci, aby był to dobry dzień. I naprawdę warta do opowiedzenia reszta.

Robert J. Błaszczyk

#coach #trener

Zapisz

Zapisz

Share Button

Posted by coach

Website: http://coach24.com.pl