IMG_1436

Bożonarodzeniowe Święta i Nowy Rok. Jakże miło odnaleźć tu tradycje, wspominać zapachy wigilijnych potraw, ciepło i bezpieczeństwo otoczenia rodziny i lekki niepokój przed wizytą Św. Mikołaja.

Zatem na progu Świąt, przyjmijcie serdeczne życzenia i ode mnie!

A gdy czas pierwszej gwiazdki minie, gdy prezenty staną się w ciągu kilku dni, czymś do czego przywykniemy, wówczas zacznie się czas zmiany. Bo jakże miło proces zmiany zaczynać od wyznaczenia cezury, od której będę już inny.

Rzucić palenie, zgubić wagę, zmienić prace, zrobić remont, wymienić meble, naprawić samochód, pogodzić się z sąsiadem, załatwić urzędowe sprawy, iść do dentysty, zacząć trenować, wejść w stare jeansy, iść do szkoły, napisać ciekawy post, poprosić o podwyżkę… uff!

I wszystko to stanie się, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, jakby cudem samo z siebie. Oczywiście już sama myśl o zmianie jest godna nagrodzenia. Szczerze podpowiem – jestem z Ciebie naprawdę dumny, że zakładasz i chcesz zmiany. Zwykle to zmiana na lepsze. Zmiana, która ma być powodem do zadowolenia i dalszej rewitalizacji nas samych.

Po co jednak zakładasz, że dobry czas do zmiany to początek kolejnego roku? Czym dla nas jest zmiana rozpoczęta 28. grudnia i dlaczego ma być gorsza od zmiany rozpoczętej 01.01? A dlatego, że początek nowego roku, jest świetnym puntem do założenia procesu zmiany, bowiem już sama data jest zmianą. Można kolokwialnie i celnie zarazem uznać, że skoro rok się zmienia, to i nam będzie łatwiej.

Przeżywalność noworocznych postanowień bywa różna. Osobiście znam wiele osób, które rokrocznie stawiają sobie jakieś cele i skutecznie pilnują, by dotrzymać tu danego sobie słowa i trwać najpierw w procesie zmiany, by później znormalizować nowy stan, poszukując jednocześnie kolejnego celu.

Zatem można zupełnie spokojnie stawiać na początek roku, z początkiem zmian. Proces od myśli do celu, bywa oczywiście w zależności od tego czym ma się skończyć, różnie rozłożony w czasie. Wiele spośród planowanych zmian jest do wdrożenia w czasie choćby 21. dni. Tylko i aż trzy tygodnie dzielą Twoje przyzwyczajenia od nowego stanu. Zwykle najwięcej osób po tym okresie jest z siebie szczerze zadowolonych i wierzą, że dalej też będzie tylko lepiej. To doskonałe podejście! Należy jednak pamiętać, że schemat w jakim poruszamy się na co dzień, daje wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa. To ono nie chce często zgodzić się z tym, co świadomie chcesz zmienić.

Słuchanie siebie i swoich potrzeb, świadomość możliwości zmiany i odpowiedzialność za swoje życie jest tu bardzo pomocne. W Nowym Roku pamiętaj, że Twoje życie jest Twoje, zależy od Ciebie i powinno dla Twojego spełnienia, być drogą po której idziesz świadomie i chętnie. Niech hasło, że „myśl jest najważniejsze”, jeszcze mocniej pozytywnie wpływa na Twoją postawę i codzienność. Wypatrywanie dobrych efektów wprowadzanych zmian, wizualizacje innego, lepszego życia i chętne podejmowanie współpracy z samym sobą, by skutecznie dążyć do celu – jest według mnie zestawem najlepszych życzeń… specjalnie i tylko dla Ciebie!

Robert J. Błaszczyk

Share Button

Posted by coach

Website: http://coach24.com.pl