brokenness-1426306

Czas jest poza nami i przed nami, przy nas go nie ma„; Lew Tołstoj

Czas podobnie do przestrzeni określa nasze aktualne położenie. Do płynącego czasu odnosimy swoje przeszłe przeżycia, jak i przyszłe plany. W czas, w zależności od tego na ile jest dla nas ważny, możemy uzbroić wszelkie działania otaczającego nas świata, ludzi, jak i nasze własne. Patrzymy na zegarek, spieszymy się do pracy, wcześniej dzwoniący budzik wyrywa nas z ciekawego snu, a zegarek na wyświetlaczu środka komunikacji odmierza minuty na dojazd do miejsca, gdzie jesteśmy umówieni. Przecież zwykle mamy tam przybyć na jakąś określoną godzinę…

Nasze zorientowanie na czas pozwala na dookreślenie, czy umiemy i jeśli tak, to jak nim zarządzać. Wśród szeregu coachingowych działań, jakie w tym zakresie podejmowałem przy moich Klientach, było dla mnie niezwykle ciekawe, że już sama rozmowa o czasie jest często odbierana z uśmiechem. Czas podobnie, jak oddychanie, kształt kuli ziemskiej, siła przyciągania i wiele innych niezależnych od nas czynników zewnętrznych, które determinują nasze życie można przyjąć bez komentarza i stracić przy okazji tego całą złożona teorię o sposobie wykorzystania tego naturalnego trenera.

Czas od wieków był odmierzany. Czas po wieczność będzie odmierzał naszą biologiczną egzystencję. I chociaż to nie czas wprost, a zmęczenie i zużycie naszego organizmu wpływa na to, ile będziemy na ziemi, to już tylko od nas zależy, co osiągniemy świadomie wykorzystując, jako sprzymierzeńca tę wielką siłę.

Jako coach zastanawiałem się, czy można zatrzymać czas. Pomyśl, czy to jest w ogóle możliwe? Oczywiście można cofając przy zmianie czasu z letniego na zimowy, z przyjemnością dodać sobie darmową godzinę życia, jednak nasze manipulacje przy zegarach nie pomogą w zatrzymaniu natury, która we własny magiczny sposób pokazuje nam co przemija. Noc, dzień, zmiana pór roku, liście opadające z drzew, po nich biały śnieżny puch, by potem z radością spoglądać na coraz dłuższe dnie i korzystać ze słońca w czasie letniego wypoczynku. Warto dodać przy tych wakacyjnych marzeniach, że coaching i w tych aspektach znajduje dla siebie doskonałe zastosowanie.

Zarządzanie czasem to pomoc sobie w osiąganiu zaplanowanego celu. Dzięki kalendarzowi wiesz, ile jeszcze czasu pozostało do chwili, gdy spełnisz swoje marzenie

Dzielimy się bez wyjątku na mniejsze grupy ludzi o własnych, acz nie do końca bardzo indywidualnych cechach. Część z nas myśląc o czasie wspomina przeszłe chwile. Można to co już przeżyliśmy odbierać dobrze, ciesząc się z sukcesów i od lat pielęgnowanych znajomości. Można również o swojej przeszłości myśleć źle. Rozpamiętywać tylko co, co się skończyło, co się nie udało, co bezpowrotnie minęło. Część z nas myśli o słynnym „tu i teraz”. Mają świadomość tego co minęło i jeszcze nie planują, tego co będzie. Życie dniem dzisiejszym potrafi być odpowiedzialne i ciekawe. Moje powiedzenie brzmi, że przeszłość minęła, a przeszłości jeszcze nie ma. Zatem… Siedzisz teraz zapewne na jakimś krześle, fotelu i spoglądasz na świecący ekran? Daj sobie chwilę na kontemplacje tego momentu. Widzisz ekran. A co słyszysz? Czy czujesz oparcie fotela? Czy jest Ci ciepło? Może to Twoja krótka przerwa w innych obowiązkach? A może teraz właśnie poczujesz relaks i udasz się marzeniami w przyszłość, zostawiając ten miły czas? Czy marzysz? O czym dokładnie? Coaching pomaga wydobyć marzenia i przekuwać je w realizowane plany

Jeśli na chwilę jesteś w przyszłości i wracasz do teraźniejszości, to ta chwila jest dla Ciebie ważniejsza. Jeśli nie wracasz, tylko w tej przyszłości pozostajesz, to oznacza, że siłą motywującą Ciebie do działania są właśnie plany i marzenia. Ludzie patrzący w przyszłość chętniej nawiązują ze sobą kontrakt dotyczący poprawy swojego życia, są przez to zdeterminowani do osiągania swoich celów i stanowią świetną grupę Coachee, bowiem lubią być dalej niż są, czując jakie to megainspirujące.

Ze swoją przeszłością bądź w dobrej komitywie. Postaraj się wypisać te momenty ze swojego życia, które dały Ci szczególnie wiele radości i spełnienia. Odśwież swoje kontakty. Bezinteresowności nigdy za wiele, a może i Tobie przeszłość zacznie dawać wiarę w teraźniejszość i w przyszłość? Pamiętaj, że tego co się wydarzyło, nie zmieni się w swoim kontekstowym kształcie. Można z tego jednak korzystać.

Czy już jesteś milionerką lub milionerem? Czytasz ten tekst by pomnożyć swój majątek? Świetnie! Zatem wyobraź sobie przez chwilę stan Twojego ciała i ducha, co to widzisz, słyszysz i czujesz, mając kolejny plan na następny milion… Daj sobie chwilę na podróż wgłąb. Użyj swoich zmysłów i wyobraźni. A teraz wróć do mnie i pomyśl, jak bardzo każda upływająca godzina Twojego życia przekłada się na Twoje pieniądze? Pracujesz, czy masz własną firmę? Może jesteś na emeryturze rencie, a może na długotrwałym zwolnieniu. Może teraz planujesz rozpocząć ciekawą i pasjonującą pracę nad przeprojektowaniem swojej przyszłości i dzięki temu, co tu czytasz, zdobyłaś lub zdobyłeś właściwą inspirację?

Technicznie dobrze jest w takiej chwili spojrzeć na swoje zarobki i odpowiedzieć w miarę dokładnie ile zarabiasz na godzinę i ile godzin pracujesz? Da to obraz stanu obecnego. A każda zmiana powinna mieć podbudowę w aktualnie zebranych faktach. Od tych faktów zależy, dosłownie w wielu przypadkach, Twoje codzienne życie. Czynsz, kredyt, utrzymanie samochodu, zakupy, szkoła dziecka, nowe ubrania, prezenty pod choinkę (niebawem Święta:) ), a może i przyszłoroczne wakacje. Wszystko tu zależy… od tego, ile teraz zarobisz. Jeśli posiadasz już milion, nie zmienia to stanu rzeczy. Upływający czas ujmuje nasze środki, jeśli nie dodajemy ich cyklicznie i stabilnie. Wyjątkiem jest wygrana w grach liczbowych – czego Ci życzę oraz spadek, który chyba by Cię nie ucieszył?

Z coachingowych sesji wypływa taka oto mądrość, że często albo robimy wszystko na raz, albo rozpraszamy się w tym, co planowaliśmy do zrobienia, albo mamy na wszystko czas, do chwili, gdy czas „znika” oraz nie planujemy tego, co robimy.

Wiele technik używanych podczas procesu wyznaczania i osiągania celów, wiąże się z chęcią wprowadzenia innowacyjnych rozwiązań. Czy masz obszerny kalendarz? A może korzystasz z cyfrowego organizatora? Gdzie zapisujesz swoje codzienne obowiązki? W grę wchodzi tu wiele zmiennych, jak na przykład to, czy pracujesz u siebie, czy jesteś pracownikiem? Czy swoje obowiązki wykonujesz po zaplanowaniu, czy idziesz do pracy, gdzie dopiero dowiadujesz się co będziesz dzisiaj robić? Znajomy strażak opowiadał mi, że idzie do pracy na całą dobę i nigdy nie wie, czy cokolwiek w tym czasie się wydarzy, czy też będzie mógł czekając na wezwanie poświęcić się lekturze, albo pisaniu. Czy dzielisz swój dzień/tydzień na modułowe panele, w których jasno określasz co kiedy robisz? Dobre sprawdzają się tu sytuacje planowania określonych czynności, na określone dni z przynajmniej tygodniowym wyprzedzeniem. Czyli w praktyce, dobrze wiedzieć w poniedziałek, że w piątek po 17.00 będziesz na basenie, a w niedzielę od 11.00 na rowerze. W kolejny poniedziałek planujesz naukę etc.

Ćwiczenie kontrolne:

Narysuj wzdłuż dłuższego brzegu kartki prostą linię. Jest to Twoja linia czasu. Zdecyduj, czy rozpatrujesz czas, jako dzień, czy może dłuższą jednostkę, jak tydzień lub miesiąc. W 2/3 linii bliżej prawej strony postaw poprzeczny znacznik. To jest Twoje „tu i teraz”. Wokół tego punktu jednym kolorem nanieś moduły/panele czasu z przeszłości i przyszłości. Określ, ile z już wykonanych obowiązków zostało wcześniej zaplanowanych, przy czym innym kolorem zaznacz te, gdzie powstały działania spontaniczne, przyspieszone lub wykonywane były nerwowo, albo coś udało się skończyć przez czasem, co wpłynęło na powstanie luki w działaniach. Oceń i opisz uczciwie kolejne planowane działania. Wprowadź je na linię za punktem „tu i teraz”. Przyjrzyj się tej linii jako kontinuum czasu. Zastanów się, czy zarządzasz czasem?

Robert J. Błaszczyk

Zapraszam na sesję coachingową już teraz: robert(at)coach24.com.pl

Pamiętaj, że jutro jest następny dzień z reszty Twojego życia…

 

 

Share Button

Posted by coach

Website: http://coach24.com.pl